Dlaczego maltańczyk ma zacieki pod oczami? Jak się ich pozbyć?
Wiele mijanych na spacerach czy znanych Wam osobiście maltańczyków, a może nawet Wasze własne psiaki mają pod oczami rdzawe plamy, czyli zacieki. U maltańczyka jest to szczególnie widoczny problem ze względu na białą szatę, ale dotyka on także innych ras, np. pomeranianów. Wiele osób zastanawia się, jak pozbyć się zacieków u maltańczyka, ale warto zadać sobie też inne pytanie, które jest o wiele ważniejsze. Dlaczego maltańczyk ma zacieki pod oczami? Zachęcam do przeczytania kilku ogólnych informacji i naszych doświadczeń!
Czym są zacieki u maltańczyka?
Okej, znamy już to określenie, ale co to właściwie są te zacieki u maltańczyka? To takie rdzawe, brunatne lub brązowe plamy, które wychodzą od kącika oka i ciągną się pasmem po całej sierści na pyszczku. Dlaczego rdzawe? W łzach pieska zawarte są porfiryny, powstające w wyniku rozkładu czerwonych krwinek. Zawierają one żelazo. Kiedy wydalane są one razem z łzami, spływają po sierści pieska pozostawiając właśnie ten brunatny, rdzawy kolor.
Przyczyny zacieków pod oczami u maltańczyka
Wiele osób najpierw zadaje sobie pytanie jak pozbyć się zacieków u maltańczyka, podczas gdy po pierwsze powinniśmy poznać ich przyczyny! W końcu kiedy my jako ludzie jesteśmy chorzy to nie leczymy się "na pałę" tylko musimy najpierw wiedzieć, co nam jest. Tak, LECZYMY to słowo klucz. Zacieki nie są problemem estetycznym, a objawem jakiegoś "schorzenia".
Przechodząc do sedna, od okulistki, u której byliśmy dowiedzieliśmy się, że przyczyny są trzy:
- nieprawidłowa anatomia oka,
- bakterie czy drożdżaki w okolicach oczu,
- alergie pokarmowe.
Łzawienie u maltańczyka w mocno nasilony sposób może występować np. podczas wymiany zębów czy cieczki, ale warto pamiętać, że samo łzawienie nie jest problemem. Zdrowa łza nie będzie barwić włosa naszego psiaka! Warto o tym pamiętać.
Nieprawidłowa anatomia oka
Tutaj chodzi m.in. o tzw. trzecią powiekę czy inne elementy budowy oka. Nie jestem specjalistą więc na tym poprzestanę. Jeśli zgłosicie się do DOBREGO okulisty z maltańczykiem to z pewnością wszystko z tych rzeczy sprawdzi i powie więcej na ten temat.
Bakterie i drożdżaki
Bakterie i drożdżaki to częsta przyczyna zacieków. Żerują one w okolicy oczu psiaka, a biorą się np. z powodu nadmiernej wilgoci, a ta m.in. przez mocne łzawienie. Dlatego warto zawsze dokładnie osuszać sierść na pyszczku, a szczególnie pod oczami – czy to po kąpieli, czy podczas nadmiernego łzawienia.
Alergie pokarmowe
Najczęstsza przyczyna, przez którą występują zacieki u maltańczyka to alergie pokarmowe. Tutaj wyciek porfiryn powodowany jest dostarczaniem do układu pokarmowego naszego pieska alergizujących pokarmów.
Jak pozbyć się zacieków u maltańczyka?
Proces pozbywania się zacieków z pyszczka naszego pupilka może trochę potrwać, dlatego przede wszystkim należy uzbroić się w cierpliwość, ale przy okazji także nastawić na koszty. Warto znaleźć najlepszych weterynarzy specjalistów w swojej okolicy, chociaż braliby 500 zł za wizytę. Naprawdę warto – my na początku bujaliśmy się po "osiedlowych" wetach i to tylko strata pieniędzy. Najczęściej usłyszycie "ta rasa tak ma" albo "nie ma sensu robić badań, zmieńcie karmę".
Tutaj z całego serca polecam Wam klinikę SFORA w Warszawie, bo chociaż tam nie ten problem leczyliśmy to była pierwsza przychodnia weterynaryjna, w której doktor powiedział "trzeba do okulisty z tym", a nie, że te pieski tak mają. Akurat już byliśmy wtedy w trakcie leczenia zacieków, ale i tak nasze zaufanie do nich wzrosło o 1000% już w każdej kwestii. 🖤
❌ Warto pamiętać, że zacieków nie pozbędziemy się stosując różnego rodzaju środki dostępne na rynku, które mają magicznie usunąć przebarwienia. Można je stosować – tak – kiedy wyeliminujemy przyczynę problemu, aby rozjaśnić włos zamiast czekać aż odrośnie na tyle, aby całe zabarwione włosy zostały obcięte. Nie jest to jednak sposób na pozbycie się zacieków pod względem ich przyczyny.
✅ Poniżej przedstawię Wam działania, które należy podjąć w pierwszej kolejności w odniesieniu do konkretnych przyczyn.
Wizyta u weterynarza specjalisty
Po pierwsze, jeśli tylko zauważycie początki zacieków udajcie się do psiego okulisty – sprawdzonego, polecanego, nie "pierwszego lepszego" – serio. Niestety wciąż jest wielu lekarzy lekceważących kwestię zacieków u maltańczyków i innych podatnych na nie ras.
Dobry okulista sprawdzi oczy Waszego pieska pod każdym względem. Osobiście często spotkaliśmy się z obsesyjnym sprawdzaniem i płukaniem kanalików łzowych – tak, ich drożność jest ważna, ale umówmy się – zacieków nie wyleczy. Także jeśli tylko to Wam wet zaleci w celu leczenia zacieków to szukajcie innego. 💨
Wymaz z oka
To sposób na sprawdzenie obecności tych wszystkich bakterii, grzybów czy drożdżaków. Można to zrobić od razu przy wizycie u okulisty – oczywiście, dobrego. Przeciętny "weterynarz" Wam powie, że szkoda pieniędzy, że najpierw dieta itp. Tak, alergie pokarmowe są najczęstszą przyczyną zacieków, ale nie ma sensu zmieniać psu karmy na następną i następną, jeśli przyczyną może być coś innego. Tym bardziej, że nasze maltusie mają takie wrażliwe brzuszki. 💔
Wymaz na bakterie tlenowe i beztlenowe z antybiogramem weterynarz powinien pobrać z oka i z zabarwionych włosów. Antybiogram pozwoli określić, na które antybiotyki jest odporna ewentualnie wykryta bakteria, dzięki czemu leczenie będzie skuteczne. Jeśli wymaz wyjdzie czysty musimy szukać przyczyny najprawdopodobniej w diecie naszego maltańczyka.
Dieta eliminacyjna
Istnieje coś takiego jak testy alergiczne dla psów. Można je jednak wykonać dopiero po roku życia psa, więc jeśli zacieki pojawią się już u małego szczeniaczka to nie ma sensu czekać. Najlepszą metodą w każdym przypadku jest dieta eliminacyjna, która polega na stosowaniu w żywieniu psa tylko jednego źródła białka. Oznacza to, że nasz piesek je np. tylko pokarm z kaczką – dotyczy to i karmy, i smaczków. Staramy się wtedy unikać podawania jakichkolwiek nowych produktów spożywczych dla psa. Najlepiej skupić się jedynie na karmie, dokładnie przeanalizować jej skład i podawać także zamiast smaczków. 🧐
Jeśli stosujemy dietę eliminacyjną, dane źródło białka powinniśmy testować przez minimum 2 miesiące. Jest to okres, przez jaki alergeny mogą utrzymywać się w organizmie, dlatego wcześniejsze zakończenie testu może nie być miarodajne. Jeśli ponad 2 miesiące stosujemy kaczkę, a nie ma poprawy, przechodzimy stopniowo na inny rodzaj mięsa. Warto także wiedzieć, jak bezpiecznie zmienić psu karmę. No i tak do skutku, aż znajdziemy odpowiadające psu białko.
Alergizującym czynnikiem mogą być nie tylko różne rodzaje mięsa, ale także warzywa (np. ziemniak czy wysłodki buraczane), zioła, a nawet dodatki w postaci witamin i minerałów... Sami widzicie, że to nie będzie łatwe zadanie.🍴
Z tego względu najlepiej jest zastosować u psa karmę mokrą, która zawiera dużo mniej składników niż karmy suche. Jest też mniej przetworzona. Hitem będzie zastosowanie diety BARF. Wtedy mamy 100% pewności tego, co podajemy naszemu psu. Ale trzeba ją wprowadzać koniecznie pod okiem specjalisty-dietetyka – nigdy nie na własną rękę!
Nasza walka z zaciekami u Toli
Będzie długo... ale chyba warto przeczytać.
Tola niestety delikatne zacieki miała już w momencie, kiedy odbieraliśmy ją z hodowli (trochę red flag 🚩). W każdym razie zaczęliśmy z tym działać od razu, choć nie od początku jak należy...
Przede wszystkim zgłosiłam się z tym problemem do naszego osiedlowego weta, gdzie robiliśmy szczepienia, bo mamy tam dosłownie trzy kroki. Niestety to nie był dobry wybór. Cały czas wydawało mi się, że Tola ma takie jakieś zamglone i czerwone te oczka i zgłaszałam to na każdej wizycie (jakieś 5 w miesiącu 😡), ale za każdym razem słyszałam, że te pieski tak mają. W końcu za którymś razem Pani weterynarz nagle stwierdziła, że mamy zapalenie spojówek. Umówiła nas na wizytę do okulistki, która przyjmowała w tej lecznicy.
Przyszłyśmy na wizytę do okulistki, zrobiła co musiała, obejrzała oczy i tak dalej. Bez żadnych wyjaśnień zapisała nam krople do oczu, a o informacje na temat stanu zdrowia tych oczu w zasadzie musiałam się prosić. Potwierdziła, że to zapalenie spojówek i przepisała nam krople na dwa tygodnie, potem kontrola.
Za dwa tygodnie zgłosiliśmy się na kontrolę, dalej to samo, kolejne 2 tygodnie na kroplach. Następna kontrola i znowu to samo... Stwierdziłam, że to żart. Każda wizyta (kontrolna) to był koszt 140 zł plus koszt kropli w aptece (około 40 zł), a efektów i planu działania zero. Poprosiłam ją o wymaz z oka i zapytałam o możliwość wykonania testów alergicznych u szczeniaka. Usłyszałam "ja wiem, że pani chciałaby żeby piesek był biały i ładnie wyglądał, ale bez przesady". 🚩 Nie do końca – chciałabym, żeby był zdrowy...
Znalazłyśmy polecaną w Warszawie doktor specjalizującą się w tego typu sprawach – dr Elwirę Buczek. Poszłyśmy, a wizyta poziomem profesjonalizmu mocno odbiegała od dotychczasowych. Pani okulistka dokładnie wypytała o zdrowie Toli, sprawdziła oczy specjalistycznymi sprzętami, pobrała wymaz bez słowa negacji, a później wyjaśniła możliwe przyczyny i wykluczyła problemy z budową oka. Potem od razu przepisała nam antybiotyk na bakterie beztlenowe, bo uznała, że na wymazie mogą one nie wyjść, a lepiej od razu leczyć. Po kilku dniach otrzymaliśmy wynik badania – czysto. Zostały nam już tylko alergie pokarmowe. 🍖
Tutaj rozpoczęliśmy od odstawienia dotychczasowych karm – Tola z hodowli dostała mieszankę Brit Lamb i Empire. Tę pierwszą odstawiliśmy po pierwszych wizytach u osiedlowego weta, który powiedział, że kurczak może uczulać w karmie (nawet jeśli w składzie jest tylko tłuszcz drobiowy!). Tola została na Empire i tak trwaliśmy jakiś czas, ale niestety z zaciekami było tylko gorzej. Ogólnie odradzamy Wam tę karmę, choć Toli smakowała, ale jej skład nie jest najlepszy. Po pierwsze producent podaje w składzie "dziczyznę", ale nie precyzuje tego rodzaju białka. W praktyce (informacja potwierdzona przez producenta) karma raz może zawierać dzika, a raz dzikiego indyka. 🫣 Akurat jeśli piesek nie ma żadnych alergii to w porządku, ale w tym przypadku niestety odpada. Po drugie dla maltańczyków karma ta ma za dużą zawartość białka.
Zmieniliśmy karmę stopniowo na taką z indykiem. Próbowaliśmy mokrej, już nie pamiętam jakiej marki, a dodatkowo gotowaliśmy indyka w ramach smaczków. Oczywiście Tolka była max zadowolona z jedzonka, ale z oczami cały czas tragedia.
Około 6 miesiąca życia zmieniliśmy karmę na taką z królikiem – też mokrą. Na początku Tolka jadła polecaną karmę PEPE Mono Protein Rabbit, ale u nas 💩 po przejściu na nią w pełni stała się mega cuchnąca i czarna, więc szukaliśmy czegoś innego. Wszystkie te mokre karmy z królikiem były suche i nie bardzo jej podchodziły. Niestety w międzyczasie nabawiliśmy się też zapalenia brzuszka i Tola w ogóle nic już nie chciała nam jeść.
Po probiotykoterapii zaczęliśmy podawać jej karmę z, moim zdaniem, super składem (bez tłuszczu drobiowego czy oleju z łososia, który suplementowaliśmy na początku w formie kapsułek i po których się drapała). Tola bardzo, o dziwo, chętnie zaczęła ją jeść. Ta karma to Exclusion Hypoallergenic Rabbit & Potato (sucha). Tu się zaczyna problem, bo tak... po dwóch miesiącach nie było efektów żadnych, więc postanowiliśmy, że przechodzimy na BARF. Z pomocą dietetyka stworzyliśmy plan diety pod Tolę, ale mieliśmy też zaplanowany zabieg usunięcia ząbków, więc woleliśmy uniknąć stresu niepotrzebnego i trochę odłożyć wprowadzenie BARFa.
3 kwietnia wyrwane zęby, kilka dni później zaczęliśmy przechodzić na BARF z kaczką w roli głównej. Po paru kolejnych dniach zauważyłam, że łzawienie z oczu jest dużo mniejsze, a z oczu nie wyciągamy już brązowych "glutów", a tylko takie przezroczyste lub szare (po prostu brud i kurz zgromadzony w ciągu dnia). 😮 No i tak – jest to raczej za szybko, żeby to była zasługa diety BARF, tak mi się wydaje. Więc albo już nasza sucha karma z królikiem była w porządku, albo jeszcze co innego... czyli działający 14 dni antybiotyk podany Toli w klinice, kiedy miała usuwane zęby. Dodatkowo w międzyczasie zaczęliśmy stosować dużo bardziej kompleksową pielęgnację oczu maltańczyka. Mimo wszystko jednak na podstawie obserwacji wydaje mi się, że to kwestia jedzonka – kiedy Tola miała problemy z brzuszkiem i nie tykała wcześniejszej karmy (np. tej z indykiem) to oczy były praktycznie suche.
Co do BARFa, raczej nie zostaniemy na nim na stałe. Dla mnie jest to trochę za dużo roboty, a robienie jedzenia raz na cały miesiąc zajmuje nam prawie dwie z trzech szuflad w zamrażarce. 🤣 W każdym razie na ten moment kontrolujemy oczka mocno i nie ma śladu po zaciekach. Podczas pielęgnacji nie mamy rdzawych niespodzianek, więc mega nas to cieszy. 🩶
Od kilku dni powoli dajemy Toli minimalne ilości karmy MeatLove z kaczką (ma prosty skład, bardzo zbliżony do obecnego w BARFie, choć wiadomo, że nie jest to surowe mięsko) i zobaczymy. Planujemy rozłożyć przejście na nią w całości, jeśli nic rdzawego na włosie nam się nie pokaże, ale jest to plan na miesiąc-dwa. Nie chcemy już narażać brzuszka na kolejne rewolucje, mamy nadzieję, że takie rozłożenie w czasie uchroni nas przed problemami. 🤞🏼
Podsumowanie
Podsumowując, podczas gdy chcecie pozbyć się zacieków u maltańczyka skorzystajcie z kilku ważnych naszym zdaniem wskazówek.
- Po pierwsze, wybierzcie najlepszego specjalistę, zróbcie dokładny research dobrych okulistów w okolicy, a jak trzeba to pojedźcie nawet dalej. Na kilka wizyt u słabego weta i tak stracicie sporo pieniędzy. 🔝
- Przed zmianami w diecie koniecznie sprawdźcie u okulisty kwestię budowy oka i zróbcie wymaz, żeby nie narażać pieska niepotrzebnie na ryzyko problemów z brzuszkiem. 🥼
- Jeśli pozostanie tylko kwestia alergii – zastosujcie dietę eliminacyjną. 🍖
- Postarajcie się, żeby podczas diety eliminacyjnej Wasz maltańczyk nie miał dostępu do niczego poza karmą lub/i ewentualnie smaczkami przygotowanymi w domu. 🥣
- Spróbujcie zminimalizować czynniki, które potencjalnie mogłyby mieć wpływ na ustąpienie przyczyny zacieków, żebyście mieli pewność, co pomogło. 💊
Poniżej znajdziecie fotki przedstawiające stan zacieków u Tolki.
![]() |
| 28 września 2022 – cienkie pasemko zabarwionych włosów |
![]() |
| 5 listopada 2022 – zacieki mocno się rozprzestrzeniły |
![]() |
| 15 listopada 2022 |
![]() |
| 16 grudnia 2022 – tu było jakieś apogeum |
![]() |
| 7 stycznia 2023 |
![]() |
| 4 lutego 2023 |
![]() |
| 26 lutego 2023 |
![]() |
| 1 marca 2023 (jakoś tutaj zaczęła wcinać karmę Exclusion) |
![]() |
| 17 marca 2023 |
![]() |
| 8 kwietnia 2023 (5 dni po wyrwaniu ząbków) |
![]() |
| 21 kwietnia 2023 (tydzień po rozpoczęciu BARFa) |
![]() |
| 28 kwietnia 2023 (dwa tygodnie na BARF, widać już delikatny odrost włosa) |
![]() |
| 18 maja 2023 (miesiąc i kilka dni na BARF) |
Za jakiś czas zapdejtujemy Wam naszą sytuację. Trzymajcie kciuki, żeby u nas zostało biało pod oczkiem. A my ściskamy kciuki za Was. 🤞🏼🤍
Walczcie dzielnie, maltusie! 🐾
















Komentarze
Prześlij komentarz